ANIMA DAMNATA/THRONEUM „Gods of Abhorrence – split”
Na początku ten materiał mi się nie spodobał. Ale wałkowałem go tak długo, aż jakoś do mnie trafił.
ANGEL CORPSE „The Inexorable”
Muszę przyznać, że kiedy usłyszałem debiutancką płytę Angelcorpse – „Hammer of Gods” – nie byłem specjalnie zachwycony. Nie zrozumcie mnie źle, był to całkiem niezły krążek.
ANASARCA „Moribund”
To, że ANASCARCA powstała na gruzach innego zespołu, a konkretnie VOMITING CORPSE zapewne już dawno wiecie. Jeżeli jeszcze tego nie mieliście zakodowane w szarych komórka, to już jest po fakcie, już się stało.
AMORPHIS „Tuonela”
Jestem głupi, jak o tym napisać. To jest bardzo dobra płyta, pięknie brzmiąca, i odważna, jeśli chodzi o aranże.
AL SIRAT „Signa Tempori”
No, no, no… CD wydane przez niemiecką MetalStorm Prod.& Distro.
ALKATRAZ „Error”
Nazwa Alkatraz została zapożyczona od nazwy studia nagrań wybudowanego przez Jacka Regulskiego. Ów gitarzysta Kata zginął w wypadku motocyklowym prawie trzy lata temu i od tego czasu działalność zespołu Kat została zawieszona i raczej nic nie wskazuje na to, aby kiedykolwiek powrócił na scenę ten klasyk polskiego metalu.
AHRED DEV „Hellish”
Death metalowy AHRED DEV był zespołem, który zrobił trochę zamieszania, by następnie w tajemniczych okolicznościach się rozpaść (choć krążą słuchy, że A. D.
AGENT STEEL „Omega Conspiracy”
Końcówka zeszłego wieku była czasem powrotów wielkich gwiazd Metalu lat 80. Pamiętam, że wtedy na scenę zawitali ponownie moi bogowie z Armored Saint ze świetną płytką Revelation.