LAMB OF GOD „Wrath”
Jak mówili tak zrobili, nagrali album inny, brutalniejszy, zmienili trochę styl i… wyszło znakomicie.
HACRIDE „Amoeba”
Francuzi mnie po prostu zaskakują. Nie ważne czy to metalcore, czy inne mniej lub bardziej popularne gówno, to co na prawdę urzeka mnie w ich metalowym łojeniu to…
MASTODON „Divinations”
Chyba jeszcze nie opisywałem jednoutworowego wydawnictwa. Ale co tam, to w końcu MASTODON.
MASTODON „Call of the Mastodon”
Kompilacja, kompilacją, ale tego się nie spodziewałem. Ponownie nagrane utwory z „Lifesblood oraz kilka ciekawych smaczków w wykonaniu MASTODON, po prostu wgniatają w glebę.
LAMB OF GOD „As The Palaces Burn”
No i co ja tu mogę napisać, że jest zajebiście, że groove metal prezentowany przez Baranka Bożego ze Stanów wręcz wylewa się z głośników a połamana i niezwykle charakterystyczna gra braci Adler po raz enty doprowadza mnie do spazmów? Tak, dokładnie tak napiszę! 😀
.
LAMB OF GOD „Ashes of the wake”
Podobno Ashes of The Wake to opus magnum LAMB OF GOD… i trudno się tu nie zgodzić.
CHIMAIRA „Ressurection”
Niedawno odświeżylem sobie dokonania tego zespołu i przy okazji tegoż piszę co nieco na temat poszczególnych wydawnictw grupy. Po tym jak skończylem ponownie katować poprzedni album, zabrałem się za ostatnie jak do tej pory osiągnięcie Amerykanów, nazwane „Ressurection”.
.
CHIMAIRA „Chimaira”
Tak sobie przeglądałem swoje zbiory i natknąłem się na kapelkę co się zwie Chimaira. Kiedyś zdarzyło mi się napisać co nieco na temat poprzedniej płyty, więc sobie pomyślałem dlaczego by nie zrecenzować i trzeciej płyty zespołu, o jakże oryginalnym tytule „Chimaira”.
.